Inbuilt with multi-purpose announcement bar Check here


uodparnianie się na fetysz stóp?
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

#11
(04-05-2017, 17:43)AdoratorEG napisał(a): Uśmiech zazdroszczę wam . Ja odkryłem że posiadam fetysz stóp  jakieś 3 lata temu i niestety ciągle jeszcze ich nie zasmakowalem . I to pragnienie lizania i całowania ich ... czasami nie do wytrzymania , chciałem nawet isc do dominy ale oczywiście w moim mieście takowych brak ....
ja w życiu nie poszedł bym do obcej kobiety by brać jej stopy do ust. fjob, ffucking, masaże, trampling już tak. Od twarzy - z daleka.
I said hey gal nice ankles
Odpowiedz
#12
No nie mów że nie skusił byś się odwiedzić jakiejś sexownej dominy?. Szukałem w gdańsku ale nic ciekawego nie znalazłem na odlotach tylko jakaś młoda , a ja bym chciał tak w przedziale 30-35 l+ . Chyba wybiorę się do Gdyni
Odpowiedz
#13
(04-05-2017, 22:27)AdoratorEG napisał(a): No nie mów że nie skusił byś się odwiedzić jakiejś sexownej dominy?. Szukałem w gdańsku ale nic ciekawego nie znalazłem na odlotach tylko jakaś młoda , a ja bym chciał tak w przedziale 30-35 l+ . Chyba wybiorę się do Gdyni

a na roksie paczałeś?Oczko
Pokaż mi swe stopy a powiem ci kim jesteś  Duży uśmiech
Odpowiedz
#14
To normalne, że upodobania się zmieniają, również w dziedzinie erotyki.

Kiedyś na przykład bardzo kręciły mnie opowiadania o stopach, w szczególności ich łaskotaniu, a to dlatego, że w necie było niewiele więcej na ten temat. Dzisiaj praktycznie już ich nie czytuję, nie mam czasu poświęcać pół godziny na lekturę dłuższych tekstów, ich jakość zresztą mocno spadła (tzn. kiedyś każde opowiadanie było fajne i wciągające, a teraz tak z co dziesiąte jest napisane w miarę poprawnym językiem i z sensowną fabułą).
Odpowiedz
#15
Temat niezwykle ciekawy, więc może warto go odgrzebać i coś dorzucić od siebie.

Rzeczywiście jest faktem, że "uodparniamy" się na nasz fetysz, ale nie jest to odosobnione, odnoszące się jedynie do fetyszu,
ale też do wszelkich naszych reakcji na zdarzenia jakie mają miejsce w życiu.
Z biegiem lat i wraz z ogromem wydarzeń, doświadczeń, które przeżywamy - nasz mózg cały czas umacnia barierę ochronną,
buduje swoistą "tarczę", która ma nas chronić przed ekstremalnymi emocjami - zarówno euforią jak i smutkiem.

Chodzi oczywiście o ochronę przed stresem, który nas niszczy. Także przed depresją która jest utajonym zabójcą.
Dlatego nasze życie zaczyna nam się wydawać coraz bardziej szare, zaczynamy poszukiwać coraz mocniejszych emocji,
odczuwamy ból dużo słabiej niż w czasach dzieciństwa, ale też coraz mniej rzeczy jest w stanie nas uradować.

Druga sprawa to kwestia dostępności tego co nas może uradować.
Kiedy byłem dzieckiem (lata 70/80) i oczywiście żyłem w czasach, które nas nie rozpieszczały, wtedy potrafiłem
przeżywać radość z wielu rzeczy, na które obecnie nawet bym nie zwrócił uwagi.
Pamiętam ekstremalne szczęscie - np. w momencie kiedy ojciec mojego kolegi, kupił mu "motorynkę". Ja o takim
czymś nawet nie mogłem pomarzyć, ale z kolegą i tak spędzałem 80% czasu więc jego motorynka była też moją
radością. Kiedyś, po latach  o tym rozmawialiśmy i doszliśmy do wniosku, że teraz już nic nie jest w stanie tak nam
zrobić dobrze - możemy mieć w zasadzie wszystko czego zapragniemy i przez to właśnie już tak nie odczuwamy
szczęścia.

Miałem koleżankę, którą znałem masę czasu. Bardzo często miałem okazję oglądać jej stopy, ale nigdy ich nie
dotknąłem, nie pomasowałem, nie powąchałem.
Kiedyś, w moje urodziny, (o których kompletnie zapomniałem)  dziewczyna wpadła do mnie. Była ubrana w spodnie
jeansowe i kozaki. Zaprosiłem ją do środka. Zdjęła buty i weszła do salonu. Siedzieliśmy na wersalce i piliśmy szampana,
a ona uniosła nogi w górę i położyła te swoje cudeńka na moich kolanach. Były okryte cieniutkim nylonem, lekko spocone,
ale nie miały mocniejszego zapachu. Przez cieniutką siateczkę zauważyłem, że ma drugim palcu prawej stopy ma obrączkę
lub też pierścionek bez oczka.  
Popatrzyłem na nią zaskoczony całą ta sytuacją bo przez wiele miesięcy znajomości  "nie dopuszczała" mnie do swoich stóp
i nie działały żadne  przekonywania, prośby czy też próby perswazji. Po prostu nie i koniec.
Nie chciałem jej spłoszyć więc zapytałem się czy mogę pocałować stópkę. Ona uśmiechnęła się i odpowiedziała:
"Dziś są twoje urodziny. Możesz z nimi zrobić WSZYSTKO"

Po prostu szał ! Dziewczyna była u mnie od 18 wieczorem, wyszła po 22 i przez cały ten czas mogłem dotykać, całować,
wąchać, masować jej stopy. Wydawałoby się, że to pełnia szczęścia, ale już mniej więcej po dwóch godzinach zacząłem
kombinować - włożyłem rękę głębiej pod nogawkę bo miałem nadzieję, że jest w podkolanówkach, które chciałem z niej
ściągnąć i pobawić się bosymi stópkami, possać paluszki, pogryźć piętki. Niestety okazało się, że jest w rajstopach i mimo
swoich urodzin nie byłem w stanie namówić jej do zdjęcia rajstop i oddania mi swoich nagich piękności.

Do czego zmierzam?  Przez 4 godziny wizyty mojej atrakcyjnej znajomej, miałem okazję mieć jej piękne stopy na swoich kolanach.
Przez pierwszą godzinę miałem nieopanowany wzwód. Gdyby zechciała mi się dorwać do rozporka i go rozpiąć to mój fallus,
wyskakując ze spodni, pewnie wybił by jej oko Uśmiech Przynajmniej tak wtedy to czułem.  Później następowało lekkie znudzenie,
znużenie - emocje opadły, wzwód też, zacząłem spekulacje, żeby stópki pozbawić otoczki z nylonowej mgiełki. Kiedy już
wiedziałem, że nic w tym temacie nie osiągnę, wtedy praktycznie zobojętniałem. Po prostu siedzieliśmy, rozmawialiśmy
o pracy, o naszych wspólnych znajomych, a ja już mechanicznie uciskałem spody jej stóp.

Tak samo jest u Was. Nawet jeżeli nie macie osobistych doświadczeń z kobiecymi stopami, ale ściągacie z netu
filmy w tym temacie i się przy nich masturbujecie to wasze emocje osiągają coraz niższy szczyt, na początku,
kiedy film jest ściągany, ale później opadają.
Jeżeli nie ograniczycie się do biernej masturbacji przy materiałach z netu lecz pójdziecie do boju aby poderwać, zdobyć
i rozkochać w sobie kobietę - wtedy emocje będą dużo mocniejsze, bo macie do czynienia z żywym człowiekiem,
osobą która reaguje na Wasze słowa, zachowania - osobą, przed którą pragniecie pokazać się od najlepszej strony.
Wysiłek jaki w to wkładacie budzi w Was kolejne silne emocje.
Później następuje konsumpcja związku. Spełnianie fantazji, marzeń i odkrywanie nowych pokładów.
Im dłużej to trwa, tym dłużej trwa fascynacja i oczywiście emocje są bardzo mocne dopóki nie stwierdzicie, że zdarzyło się
już praktycznie WSZYSTKO. Wtedy następuje znudzenie, wtedy możemy śmiało stwierdzić, że "uodparniamy" się...
Odpowiedz


Bookmarks

Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Fetysz stóp dojrzałych kobiet jacek74 112 30,575 14-07-2018, 09:58
Ostatni post: FeetManiac
  Kiedy odkryliście swój fetysz stóp? .InTeL. 34 32,875 24-06-2018, 13:02
Ostatni post: Bron01
  Fetysz stóp w relacij femdom. stofan 3 887 10-12-2017, 10:42
Ostatni post: gumowy

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości