Inbuilt with multi-purpose announcement bar Check here


Stopy nauczycielek
  • 5 głosów - średnia: 2
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

#1
Reaktywuję temat, który funkcjonował na poprzednim forum. Widzę, że został już poruszony w innym topicu, ale myślę, że zasługuje na osobny wątek Oczko Na pewno dla wielu z was stopy nauczycielek były obiektem westchnień, a być może to właśnie od nich zaczęła się wasza przygoda z fetyszem stóp Uśmiech Jeśli podobnie jak ja spędziliście wiele godzin lekcyjnych na patrzeniu się pod biurko/ławkę nauczycielki (albo kombinowaniu, jak tam zajrzeć Język ), to podzielcie się swoimi wspomnieniami  Oczko
Odpowiedz
#2
O tak Uśmiech Doskonale pamiętam te czasy Uśmiech Szczególnie mi w pamięć zapadła jedna nauczycielka, co zawsze chodziła w szpilkach Uśmiech Co lekcję te jej zabawy tą szpileczką Duży uśmiech Wiele razy tak kołysała tym butem na palcach, że jej spadał ze stópki Duży uśmiech
Odpowiedz
#3
Ja czasy szkolne lepiej wspominam ze względu na koleżanki w klasie, czasami udało się zobaczyć ich stópki. Jeśli chodzi o nauczycielki, to ja zbytnio nie miałem niestety takich widoków...
Odpowiedz
#4
...ja podkochiwalem sie w stopach nauczycielki angielskiego z gimnazjum...coz to byla za kobieta...
Odpowiedz
#5
Obie moje polonistki z czasów gimnazjum, matematyczka z czasów szkoły średniej... 3 pary stóp o których myślę do dzisiaj Uśmiech.

Pierwsza z polonistek uczyła mnie tylko przez rok, ale ile przez ten rok się nafantazjowałem i naoglądałem... Zwykle preferowała albo szpilki typu peep-toe albo w pełni otwarte szpilki i w takich butach chodziła po szkole cały rok, zawsze na bosą stopę. Dodatkowo pod stołem bardzo często buty zdejmowała, a że biurko miała odkryte... Godzinami i dniami moje myśli i oczy podążały w kierunku jej stóp Uśmiech. Odnosiłem czasem wrażenie, że wie o moich obserwacjach, bo parę razy złapaliśmy się wzrokiem podczas moich "podglądań".. Nie zmieniło to niczego poza tym, że od tego czasu gdy bawiła się stopami pod stołem częściej robiła to w kierunku mojej ławki Oczko. No i kolor paznokci- w większości przypadków mój absolutny faworyt- czarny lakier na dość szerokiej i długiej płytce paznokcia. Ideał Uśmiech

Druga z nich to była bardzo surowa kobieta, ale obdarzona pięknymi i dużymi stopami.. W szkole prawie zawsze w szpilkach albo w balerinach, shoe-playing pod stołem również aktywny..

A matematyczka z czasów szkoły średniej preferowała jaskrawe kolory paznokci, ale również z uwielbieniem do noszenia odkrytych butów. A, że miałem z nią dużo styczności to i sporo się jej stóp naoglądałem Uśmiech

Odpowiedz
#6
Ja miałem w 3 gimbazie nową nauczycielkę historii, bardzo młoda po studiach i bardzo atrakcyjna. Na początku nic się ciekawego nie działo, mimo, że ubierała szpilki. Ale raz się podziało, ogólnie było mało osób w klasie, był późny październik, ona ubrana w szpilki na stopy w nylonach. W pewnym momencie zdejmuje buty, stawia je pod biurkiem i prowadzi lekcję na bosaka, mało jak siada to wystawia bose stopy na biurko, do tego czerwony lakier. Niestety lekcja się kończy i cała przyjemność również. Jeszcze kilka razy zdjęła buty na lekcji.
Odpowiedz
#7
...całe gimnazjum fantazjowałem o takiej lekcji z moją nauczycielką angielskiego Smutny...
Odpowiedz
#8
panie Obserwator twoja nauczycielka położyła stopy na biurko przed klasą w gimnazjum soory, ale jakoś mi się nie chce wierzyć. Ja chodzilem osiem klas do podstawówki, później trzy klasy do zawodowki i trzy klasy do technikum wieczorowego i żadnej nauczyciele by do głowy nie przyszło żeby stopy położyć na biurku. Może ja jestem starej daty albo chodziłem do najbardziej penerskiej szkoły w Poznaniu ale takie zeczy po prostu za moich czasów się nie zdarzały więc wątpię że u ciebie w gimnazjum była jakaś tak odważna.
Odpowiedz
#9
To była jednorazowa akcja i do tego na połowę lekcji.
Odpowiedz
#10
To u mnie w bodajże 3 gimnazjum nauczycielka z historii chciała puścić nam film z kompa przez rzutnik i żeby włączyć rzutnik musiała wejść na krzesło i na jedną z ławek i ściągnęła ciemne balerinki i w samych nylonkach stanęła na krześle i później stanęła na ławce i doskonale było widać jej stópki Uśmiech Szkoda, że ten moment trwał kilkadziesiąt sekund Smutny
Odpowiedz


Bookmarks

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości