Inbuilt with multi-purpose announcement bar Check here


Rozbity
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

#11
No tak,moja rodzina może i była by bardziej przychylna,choć presja jaką wywołują bracia ze zboru jest wielka.Natomiast jej rodzice to jacyś fanatycy religijni,psy wieszają na Świadków Jehowy.Mam totalny mętlik w głowie,sam nie wiem co robićSmutny
Odpowiedz
#12
???Smutny
Odpowiedz
#13
Trochę czasu minęło i wiele się działo w mojej sprawie.Postanowiłem,a w zasadzie wbrew moim nabytym przekonaniom ,jakie miałem wpajane od dzieciństwa ,chodząc do zboru jak inni przykładni bracia,odwróciłem się do nich plecami i wybrałem miłość mego życia w rezultacie dostałem czerwoną kartkę i dano mi do zrozumienia że moja egzystencja w rodzinie światków jehowy dobiegła końca.Zostałem znienawidzony przez wszystkich,a moja najbliższa rodzina wstydzi się mnie.Rodzina mojej panny nadal widzi we mnie latającego po klatkach kota,lecz moja panna wybrała właśnie mnie.Zamieszkaliśmy osobno i układamy sobie życie na nowo.Mój fetysz ujrzał światło dzienneUśmiech,moja panna w całości go akceptuje,więcej,okazało się że nie jest taką zagorzałą katoliczką,która biega non stop do kościołaUśmiech.Może kiedyś wstawię tu parę fotek jej cudownych stópek.Dzięki za pomoc.
Odpowiedz
#14
Witaj,
Miałem w swojej młodości (szkoła średnia i częściowo studia) do czynienia ze Świadkami Jehowy. Bardzo się zbliżyłem do pewnego małżeństwa, ludzi z którymi studiowałem Biblię, dużo dyskutowałem, poznawałem prawa i zasady.
Jedno muszę stwierdzić z całą odpowiedzialnością - to bardzo prawi, uczciwi ludzie. Zasada działania tej społeczności, a zwłaszcza nieustająca inwigilacja jednego przez drugiego, powoduje, że praktycznie wśród nich nie ma osób postępujących wbrew zasadom. Gdyby w ten sposób postępowali katolicy lub inne wyznania - na świecie zapewne nie byłoby zła .
Być może użyłem wcześniej zbyt pejoratywnego określenia "inwigilacja" - dla niewtajemniczonych poinformuję, że chodzi o to, że jeżeli zauważę, że mój Brat (tak się określa innych członków Wspólnoty) postępuje źle - powinienem iść do niego i go próbować przekonać, aby zmienił swoje postępowanie. Jeżeli to nie pomoże, idę do przełożonego i zgłaszam zaistniałą sytuację. Wtedy delikwenta czeka  "dywanik" i musi coś z tym zrobić.  Generalnie ludzi ci bardzo sztywno trzymają się zasad, a to posłuszeństwo wynika raczej z wiary niż ze strachu przed karą. Dzięki temu jeżeli ktoś przyjrzy się ich życiu, zapewne nie będzie się spierał co do zdania, że to bardzo dobrzy ludzie.
Nigdy jednak nie wstąpiłem do tej Wspólnoty i  w pewnym momencie stwierdziłem, że to nie jest moja droga. Życie jest czarno białe, ale wśród nich jest totalnie w szarych tonacjach. Zakazy dotyczą absolutnie wszelkich sfer życia, także życia erotycznego.  Nie poliżesz swojej żony bo to niemoralne - wskazany jest "normalny" stosunek płciowy. Żona nie zrobi Ci lodzika - to niemoralne. Kochasz stópki ? Zapomnij ! To niemoralne!  Chwalisz się tym przed innymi? Popełniasz podwójny grzech.
Jeżeli zechcesz odejść od Wspólnoty, a reszta Twojej rodziny w niej pozostaje - wtedy mają obowiązek Cię wykluczyć i nie nawiązywać z Tobą kontaktów. Takie postępowanie ma przestrzec innych, którzy by chcieli kiedyś odejść. Jesteś "czarną owcą" i nic z tym nie zrobisz.
Osobiście gratuluję odwagi i siły. Mam nadzieję, że Wasza miłość przetrwa i nigdy nie będziesz żałował swojej życiowej decyzji. Moim zdaniem postąpiłeś właściwie i spróbuj teraz samemu sobie i innym w okół siebie udowodnić, że Boga nosi się w sercu, niezależnie od wyznania. Nie trzeba być w żadnej wspólnocie aby godnie iść przez życie i mieć nadzieję, że kiedy skończy  się dla nas ten świat - dla nas to jeszcze nie oznacza końca.
Wybacz, wybaczcie to kaznodziejstwo i być może przydługi post. Jakaś taka nostalgia mnie naszła.
Pozdrawiam!
Odpowiedz
#15
Brawo Komornik!Uśmiech.Sami jesteśmy kowalami własnego losu.
Odpowiedz
#16
Też się cieszę, że tak to wszystko się skończyło i zwyczajnie ludzkie pragnienie własnego szczęścia wzięło górę nad zasadami i uprzedzeniami grup religijnych. Bo nawet przypuszczając istnienie Boga wg. chrześcijańskiego wyobrażenia, to czy miałby potępić dwoje kochających się ludzi... no nie sądzę. A to, z kim chcemy się wiązać nie powinno zależeć od rodziny czy jakichkolwiek organizacji tylko od nas samych.
Odpowiedz
#17
Widać kolega tylko w tym celu tutaj się zalogował. Szkoda.
Odpowiedz
#18
(07-03-2017, 13:20)Dunkelheit napisał(a): Widać kolega tylko w tym celu tutaj się zalogował. Szkoda.
Myślę że kolega pochopnie wyciąga wnioskiOczko,wspominałem że wstawię kiedyś tu zdjęcia stóp mojej panny,więc dziś jest ten dzieńUśmiech


Załączone pliki Miniatury
           
Odpowiedz
#19
Zwracam honor w takim razie! Uśmiech
Odpowiedz
#20
Urocze stopy Uśmiech Dobrze wydaje mi się, że pani ma nieco bardziej krągłe kształty?
Odpowiedz


Bookmarks

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości