Inbuilt with multi-purpose announcement bar Check here


Gdzie są wasze granice?
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

#1
Wiadomo, zabawy ze stopami nie są płytkie i monotonne, mogą mieć różny charakter i nasilenie.

Hardkorowców kręci jak kobieta, często obca, wkłada im do gęby brudne, uwalane w ziemi stopy, albo obcina paznokcie do ust. Ja tego nie zrobiłbym nawet z własną dziewczyną.

Na wszelkich foot-party stopy uczestniczek są "dobrem publicznym" i jak bierzesz stopę do ust to masz 99% pewności że przed tobą kilku co najmniej facetów robiło z nią to samo, albo coś równie higienicznego.

Inhalacje są nieco mniej syfskie, niemniej nie umiałbym sztachać się stopami dziewczyny którą poznałem godzinę temu w środku miasta. Jedyne co jest względnie akceptowalne w wypadku nieznajomych to masaże, jednak też jest ryzko trafienia na takie stopy, że przynajmniej mnie, by zemdliło.

Howgh!
I said hey gal nice ankles
Odpowiedz
#2
Ja z racji tego iż mam stałą partnerkę,pozwalam sobie na wiele,stale eksperymentuje ze stópkami na różne sposoby, by zaspokoić swoje potrzeby i fantazje.Jedno wiem na pewno,że nigdy bym nie wylizał stopy brudne z ziemi czy innego syfu.Uwielbiam spocone stópki,i tu też mam swoje graniceUśmiechStopy muszą być zdrowe,by ich naturalny aromat potu dawał mi przyjemnośćUśmiechPozdrawiam.
Odpowiedz
#3
Granice

1. Footjoob - stopy to dla mnie największa świętość i nie mógłbym czegoś takiego zrobić, blokada psychiczna
2.To co mówisz z foot-party, no chyba że byłbym pierwszy Oczko
3. Zjadanie paznokci i naskórka ścieranego tarką, ale to zależy od właścicielki i jej nastawienia.
4  Nawet jako wielbiciel brudnych stópek mam tutaj granice, wszelkie ubłocone czy umorusane to jednak za wiele dla mnie, choć gdyby Pani odpowiednio "zażądała" lub mnie związała  to kto wie... Oczko
5. Stopy o dziwo czyste, takie po kąpieli, bez smaku i aromatu. Gdzie tu upokorzenie?
6. Stopy niezadbane, ze sporą ilością martwego naskórka, krzywymi paluchami, grzybicą, płaskostopiem itp .

To chyba tyle.
Pokaż mi swe stopy a powiem ci kim jesteś  Duży uśmiech
Odpowiedz
#4
Ja muszę poznać dziewczynę, dopiero potem stopy. Nigdy masaż w ciemno. Raz mi się marzyły stopy koleżanki z klasy chciałem się chociaż napatrzeć, miałem basen w liceum więc z już z desperacji wziąłem i schowałem koleżance szpilki. Biedna cały dzień na bosaka, do domu też z nią autobusem wracałem. Niby marudziła, że na boso. Wiem zrobiłem głupotę ogromną, ale chociaż było na co popatrzeć. Z propozycją masażu stchurzyłem.
Odpowiedz
#5
A potem odnalazły się gdzieś te szpilki?
I said hey gal nice ankles
Odpowiedz
#6
Na drugie dzień, gdzieś się walały w szatni. Ale zrobiłem głupio i mocno desperacko, żeby na siłę koleżankę bosą zobaczyć. Sama trochę marudziła, w końcu do domu bez butów musiała wracać, ale powiedziała, że trochę zimno jej w stopy, ale nawet wygodnie. Stopy na swoje usprawieldliwienie ma boskie, czerwony lakier, gołe wyglądały cudnie. Jak zauważyła, że cały czas w autobusie się na nie gapię, zaczęła je prezentować i wyginać, przebierać paluszkami. Coś wyczuła, żałuje do dziś, że masażu z tego chociaż nie było. Smutny
Odpowiedz
#7
Ja bym odleciał w takiej sytuacji Oczko
I said hey gal nice ankles
Odpowiedz
#8
A ja się gapiłem jak na złoto. Nawet nie pamiętam o czy gadaliśmyUśmiech ale posunąłbyśsie do zabarania butów żeby koleżance na stopy popatrzeć? Uśmiech
Odpowiedz
#9
To u was nie trzeba było zmieniać butów? Bo u mnie w budzie skonczyłoby się tak, ze wracałaby w trampkach czy jakichś innych w których chodzi po korytarzach. Ale gdybym ja miał pewność że nikt mnie nie nakryje na tym, to tak, schowałbym Duży uśmiech szkołę skończyłem już ładnych parę lat temu niestety, a na uczelni raczej nie ma takiej możliwości by trafić na moment gdy buty są dalej niż metr od właścicielki ;D
I said hey gal nice ankles
Odpowiedz
#10
Idiotyzm, zwłaszcza że to nie były japonki za 5 złotych. Mam nadzieję, że chociaż ciepło było na dworze wtedy!
Odpowiedz


Bookmarks

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości