Inbuilt with multi-purpose announcement bar Check here


Fetysz stóp dojrzałych kobiet
  • 6 głosów - średnia: 3.67
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

#71
Po prostu dojrzalsze panie muszą nadrabiać modyfikacjami i konserwacją. Gdyby tego nie robiły, to ich stopy wyglądałyby kilka razy gorzej niż stopy kiszone w butach przez młode panienki Duży uśmiech
Odpowiedz
#72
Sqiz gadasz głupoty, że aż oczy bolą. Jak ktoś nie dba o stopy to nie dba i tyle, jest to niezależne od wieku. Według waszych definicji jestem dojrzałą Panią a bez obaw wystawię swoje stopy przy każdej małolacie i będziesz miał problem z określeniem ich wieku. Wytłumacz mi jeszcze co to są te "modyfikacje i konserwacje" bo jestem tego bardzo ciekawa!
Odpowiedz
#73
(28-12-2016, 17:53)Diabliczka napisał(a): Sqiz gadasz głupoty, że aż oczy bolą. Jak ktoś nie dba o stopy to nie dba i tyle, jest to niezależne od wieku. Według waszych definicji jestem dojrzałą Panią a bez obaw wystawię swoje stopy przy każdej małolacie i będziesz miał problem z określeniem ich wieku. Wytłumacz mi jeszcze co to są te "modyfikacje i konserwacje" bo jestem tego bardzo ciekawa!

Nu nie wiem, nie wiem, dopiero co przeczytałem, że to jednak jest zależne od wieku, tj. że młode panienki są mniej świadome swojej seksualności i takie tam pierdu smierdu, a co za tym idzie – nie dbają o stopy. No to postanowiłem napisać, dlaczego „mniej dbają”. Osobną kwestią jest, czy rzeczywiście mniej dbają, czy to tylko takie wymysły dojrzałolubnych Uśmiech

A co do zabiegów, to nie wiem... jakieś tam zrogowaciałe naskórki, odciski, haluksy i inne takie, które – uwaga, uwaga! – raczej pojawiają się z wiekiem, tj. po dłuższym użytkowaniu stóp, łażeniu w butach, także na obcasach, np. w pracy (małolaty nie obowiązuje obcasowy, nieoficjalny dress code, więc latają kiszących stopy trampkach i innych takich)...
Odpowiedz
#74
No to proponuje się dokształcić zanim zaczniesz pisać takie głupoty. Odciski i zrogowacenia mogą się pojawić w każdym wieku. To kwestia kiepskiego obuwia, męczenia nóg przez kilkanaście godzin w byle jakich buciorach. Haluksy natomiast w dużej mierze to kwestia genetyki, a nie wieku. Młode kobiety mają haluksy i nie ma to nic wspólnego z dbaniem/nie dbaniem o stopy, ot taka ich "uroda".
Jeżeli chodzi o obcasy. Zaobserwuj na ulicy (w większym mieście), że większość biegających w obcasach to małolaty. Bo taka moda, bo jeszcze nie siada im kręgosłup od tego, bo zamiast wygody wybierają wygląd itd. Mnie w pracy też obowiązuje dress code, podobnie jak moje koleżanki i wiesz co.... te "dojrzałe" przychodzą do pracy w wygodnym obuwiu (ja np w trampkach Język) i dopiero na miejscu ubierają buty na obcasie (i to nie jakimś przesadnym), a kiedy tylko istnieje możliwość buty lądują pod biurkiem a na nogach pojawiają się wygodne baleriny. A młode koleżanki... 8h w wysokich szpilach w których przychodzą do pracy. Efektem tego są zniekształcone (zgniecione) stopy, zdeformowane (podkulone) palce. Oczywiście jeżeli któraś za młodu się tego nabawi to z wiekiem, choćby nie wiadomo jak potem dbała o stopy, nie zmieni tego i nie naprawi.
Jest jeszcze jedna kwestia, "dojrzałe" Kobiety zazwyczaj stać na porządne obuwie, takie w których stopa się nie męczy, które są z dobrego materiału i dobrze wyprofilowane. Stać je też na zabiegi u kosmetyczki takie choćby jak pedicur. Ja mogę biegać w swoich markowych trampkach bez strachu, że stopy się w nich kiszą. Większość młodych panienek nie wyrzuci na trampki kilku stów (no chyba, ze tatuś da....).
A co do seksualności.... mylisz dwie rzeczy. To jednak jest zależne już od wieku. Samoświadomości siebie jako Kobiety. Zapytaj się swoich młodych koleżanek jak dbają o stopy... z reguły nie dbają. Wydaje im się, że o tą część ciała nie trzeba dbać bo zawsze będzie dobrze wyglądała. Wiele młodych Kobiet nie wie, że stopy mogą być fetyszem, źródłem podniecenia. Z wiekiem odkrywają to i zaczynają bardziej o stopy dbać. Dbanie o stopy to choćby porządny pedicur i pomalowanie ich. Zerknij ile młodych Kobiet nie maluje paznokci, nie ma nawet porządnie ich przyciętych i opiłowanych. Oczywiście i na szczęście są wyjątki np. te których panowie są fetyszystami lub które w ogóle spotkały się z tym zagadnieniem i zaczęły zwracać uwagę na swoje stopy.

Podsumowując... obawiam się, że więcej ładnych i zadbanych stóp znajdziesz u 30+ niż u 20 latek.
Odpowiedz
#75
Zgadzam się z powyższą wypowiedzią, bo sam dokonałem podobnych obserwacji.
"Jestem aniołem wśród demonów..."
Odpowiedz
#76
Pani Diabliczko, proszę się nie nerwować, ot broniłem czci młodych panienek, które zostały tu jakoś hurtem wrzucone do worka niedbaluchów. Jeśli zrobiłem to nieumiejętnie i przesadnie, to przepraszam! Uśmiech

Mnie się podobają i stopy dziewczyn, i kobiet Oczko Różnią się, przynajmniej takie wnioski wyprowadziłem na podstawie skromnych obserwacji, nie powiedziałbym jednak, że zdecydowanie na korzyść jednych albo drugich.
Odpowiedz
#77
wiek nie gra roli tylko wygląd stóp i czy są zadbane i odpowiednio opakowane ( obcasy pończoszki )
Odpowiedz
#78
Dokładnie. Czysta prawda
Odpowiedz
#79
(15-02-2017, 01:07)cantona21 napisał(a): wiek nie gra roli tylko wygląd stóp i czy są zadbane i odpowiednio opakowane ( obcasy pończoszki )
Oczywiście że wiek nie gra roliUśmiechlecz dla Mnie samego stopy kobiet które mogły by być dla większości z Was matkami ,są czymś więcejUśmiech
Odpowiedz
#80
Dojrzałe kobiece stopy potrafią być niesamowicie zakręcające.
Pamiętam na początku lat 80-tych kiedy byłem nastolatkiem świadomym swoich upodobań,
wręcz kochałem się w swojej "ciotce" (piszę w cudzysłowie bo to była przyjaciółka mojej mamy,
która bywała u nas bardzo często) Ta kobieta miała około 50-tki ale była tak zadbana, zawsze elegancka,
śliczna z buzi i miała super zgrabne nogi i stopy o których nie raz marzyłem podczas masturbacji.

To były czasy kiedy łatwiej (nawet w lecie) można było zobaczyć na ulicy kobietę w rajstopach niż
z gołymi nogami. Rajstopy były praktycznie niedostępne w sklepach ale kobiety jakoś je zdobywały
i chodziły w nich na co dzień.
Nie było wtedy żadnym modowym faux pas czy też fashion crime jeżeli kobieta miała na sobie klapki, sandałki
i do tego rajstopy ze wzmocnieniami na palcach. W tej chwili gdyby kobieta tak się ubrała to by okrzyknięto,
że pewnie zwiała z domu spokojnej starości :-)

Wracając do stóp mojej "przyszywanej" ciotki. Miałem jakieś 14 lat i przyszła do nas w odwiedziny, a moja mama
lamentowała, że moja starsza siostra wyszła z psem i do tej pory nie wróciła.
To był ciepły czerwiec, jakoś po południu . Stwierdziliśmy z ciotką, że pójdziemy szukać mojej siostry.
Pamiętam doskonale jak była wtedy ubrana. Sukienka za kolano, rajstopy cieliste (oczywiście ze wzmocnieniami
na palcach) i do tego sandałki na obcasie (takie podobne jak z tego linka http://fashionscout365.com/wp-content/up...5x1024.jpg ) które praktycznie odsłaniały całą stopę.
Przeszliśmy trochę drogi i powiedziała, że chyba się porwała z motyką na słońce bo te buciki nie nadają się do dalszych
spacerów bo ją uciskają, obcierają na wysokości kostek od palców. Szliśmy jednak dalej i zaczęła mi opowiadać,
historię kiedy była bardzo młoda i na studiach w sesji letniej poszła na egzamin w nowych butach które ją makabrycznie
obtarły, wracała do domu na boso z butami w ręce, ale miała na sobie "stylonki" (czyli polskie pończochy do paska, udające
zachodnie nylony) i te pończoszki się podarły. W domu mama ją chciała zabić bo w latach 50-tych te pończochy były na wagę
złota. Ciotka stwierdziła, że chętnie by zdjęła buty ale nie chce podrzeć rajstop. Zapytałem czemu ich nie zdejmie, a ona na to,
że gdzie ma niby zdejmować rajstopy? Tutaj na ulicy?
Zaproponowałem, żebyśmy podeszli do najbliższego parku, który akurat był przed nami i tam pewnie jest moja siostra z psem,
poza tym są ławki i sobie będzie mogła usiąść i ulżyć stopom.
W parku usiedliśmy na ławce. Ona zdjęła buciki i zaczęła mi pokazywać te swoje biedne stopy. Nie wyglądały wcale strasznie,
tym bardziej, że były okryte rajstopami. Byłem tak podniecony, że gdyby mnie tymi stopami dotknęła to pewnie bym wytrysnął
w majtki. Kiedy się jest młodym i nie ma się tego na co dzień to naprawdę niewiele trzeba.
Powiedziałem, ciociu, tam są gęste krzaki, ja się odwrócę i stanę tak, że cie zasłonie, a ty spokojnie ściągniesz te rajstopy.
Tak też zrobiliśmy. Co prawda wtedy byłem tak bardzo zakręcony w "nyloned feet" że wolałbym żeby została w rajtkach,
ale przy takiej sytuacji kiedy miałem perspektywę, że będzie wracać na boso to lepiej było je ściągnąć i żeby paradowała
bez butów. Zdjęła więc rajstopy i jeszcze wróciliśmy na chwilę na ławkę gdzie usiadła i pokazywała mi już już swoje bose
stopy, praktycznie wystawiła mi je pod sam nos. Pamiętam, ze poczułem delikatnie zapach jej stóp i to mnie jeszcze bardziej
zakręciło. Po prostu jak już ruszyliśmy to miałem taki wzwód, że aż trudno mi było iść. Poza tym nie byłem w jeansach które
wtedy były praktycznie dostępne jedynie za dolary, ale w bawełnianych spodniach i bałem się że widać jaki mam "namiot"...

Siostry oczywiście nie spotkaliśmy. Wróciliśmy do domu i po kilku kwadransach wróciła też moja siorka, której się nieźle
oberwało od mamy. Po ciotkę przyjechał jej mąż i tak się ta sprawa zakończyła.
Nie wiem czy widziała moje podniecenie, ale w ten sam rok była u nas na święta Bożego Narodzenia i przyszła w kozakach
i oczywiście cienkich rajstopach. Kiedy wychodziła i w przedpokoju ubierała te kozaki, stałem tam i z nią rozmawiałem cały czas
patrząc jak je ubiera, a ona tak się zagadała, że próbowała ubrać "lewego" kozaka na prawą nogę ;-) Kiedy się kapnęła co wyrabia
to mnie ofuknęła "I popatrz jak się zagadałam, że ubieram lewego buta na prawą nogą, a Ty się cały czas patrzysz i mi nie zwrócisz
uwagi!" ;-)
Odpowiedz


Bookmarks

Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Kiedy odkryliście swój fetysz stóp? .InTeL. 34 32,925 24-06-2018, 13:02
Ostatni post: Bron01
  Fetysz Golenia Nóg Kobiet Footmaniac22 18 1,835 21-02-2018, 17:58
Ostatni post: Footmaniac22
  Fetysz stóp w relacij femdom. stofan 3 898 10-12-2017, 10:42
Ostatni post: gumowy

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości