Inbuilt with multi-purpose announcement bar Check here


Artykuł w którym nam się dostaje
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

#41
Administrator poprosił mnie o wypowiedź w temacie więc zajmę stanowisko w tej sprawie Oczko

Osobiście od dłuższego czasu noszę się z zamiarem usunięcia swoich fotek z forum. Bardzo sobie cenie to miejsce ale denerwuje mnie, że każdy ma do niego tak łatwy dostęp. Większość z Was wstawia fotki koleżanek czy żon... ale są to osoby anonimowe. Na większości fotek widać wyłącznie stopy lub są to bardzo grzeczne, codzienne zdjęcia (z małymi wyjątkami). Moja galeria to nie tylko mniej lub bardziej śmiałe fotki ale też kawałek mojego życia i moich poczynań. Owszem, może nie powinnam tyle zdradzać ale w tamtym czasie nie każdy miał tu wstęp a dział multimediów był zablokowany. W sieci występuję wszędzie pod tym samym awatarem/nickiem, nie ukrywam się specjalnie ale nie mam też parcia żeby każdy oglądał te fotki.

Uważam, że najlepszym rozwiązaniem byłoby zamknięcie działu "Multimedia - Fotki/filmy naszej produkcji" i udostępnienie go po odpowiedniej liczbie napisanych komentarzy. Oczywiście można napisać 5/10/15 komentarzy typu "fajny" i mieć problem z głowy... więc może połączyć to z odpowiednio długą bytnością na forum... miesiąc/dwa (?). Wyeliminuje to choćby takich nieudolnych dziennikarzyków bo komu niezainteresowanemu tematem chciałoby się tyle czekać.
Powinien też być zamknięty temat, w którym wymieniamy poglądy takie choćby jak ten. Nie każdy świeżak musi wiedzieć o naszych ruchach czy poczynaniach na temat bytności forum.

Idealnym rozwiązaniem byłaby możliwość oznaczania kto może widzieć daną zawartość postu... niczym na fb... ale to pewnie już wyższa szkoła jazdy (nie znam się Język)






R3Mi w jaki sposób chcesz edukować ludzi i oswajać z fetyszem skoro zamierzasz się z tym chować? W stanach jest inne podejście bo faceci NIE KRĘPUJĄ się tego fetyszu. Większość z Was ukrywa się nie dość, ze przed całym światem to jeszcze przed własnymi znajomymi/przyjaciółmi. Osobiście nie ukrywam ani tego, że lubię adoracje stóp ani swoich fascynacji klimatem bdsm... i wiesz co... NIGDY nie spotkałam się z negatywną reakcją. Jeżeli sam wstydzisz się własnego fetyszu to dlaczego oczekujesz, że ludzie przyjmą go normalnie? Nie przyszło Ci nigdy do głowy, że wystarczy z wysoko uniesioną głową odpowiedzieć "ty lubisz tyłek/cycki a ja stopy" . Ludzie traktują nas tak jak sami na to pozwolimy.

Aaaaa... zmniejsz tą stopkę bo nie idzie forum przeglądać Język wszyscy już wiedzą o Twojej fascynacji Maisie Język
Odpowiedz
#42
(21-03-2018, 01:28)Diabliczka napisał(a): R3Mi w jaki sposób chcesz edukować ludzi i oswajać z fetyszem skoro zamierzasz się z tym chować? W stanach jest inne podejście bo faceci NIE KRĘPUJĄ się tego fetyszu. Większość z Was ukrywa się nie dość, ze przed całym światem to jeszcze przed własnymi znajomymi/przyjaciółmi. Osobiście nie ukrywam ani tego, że lubię adoracje stóp ani swoich fascynacji klimatem BDSM... i wiesz co... NIGDY nie spotkałam się z negatywną reakcją. Jeżeli sam wstydzisz się własnego fetyszu to dlaczego oczekujesz, że ludzie przyjmą go normalnie? Nie przyszło Ci nigdy do głowy, że wystarczy z wysoko uniesioną głową odpowiedzieć "ty lubisz tyłek/cycki a ja stopy" . Ludzie traktują nas tak jak sami na to pozwolimy.

To powiem inaczej - oczywiście to ukrywanie się przed obcymi i znajomymi to jest rzecz na porządku dziennym i tutaj zero dyskusji. Osobiście bardzo mało znam fetyszystów, którzy by się NIE ukrywali. Tylko ja z jednej strony jestem w stanie zrozumieć takie podejście, bo sam nie raz spotykałem się z negatywnymi reakcjami na "Lubię stopy" i to zarówno od bliższych jak i dalszych znajomych. Nie były to oczywiście takie reakcje, które by natychmiast przekreślały znajomości czy coś w tym stylu, ale widać było ewidentnie, że ktoś, kto usłyszał od Ciebie "Lubię stopy" nagle patrzy na Ciebie tak, jakby rozmawiał z chorym człowiekiem heh. Niezależnie czy to był facet czy kobieta, reakcje w znacznej większości były te same. I myślę że wielu z Nas tutaj z czymś takim się spotkało - stąd to ukrywanie się. W jaki sposób edukować? W najprostszy możliwy, czyli właśnie pomimo złych reakcji mówić, rozmawiać, czasem może tłumaczyć, że to tak samo normalna sprawa jak adorowanie kobiecego biustu. Ja osobiście staram się to robić czy to rozmawiając z bliskimi sobie osobami, czy nawet z dalszymi. Oczywiście to jest długa i mozolna praca, ale na pewno da efekty w szerszej perspektywie. Ty mówisz, że nie spotkałaś się z negatywną reakcją - moje szczere gratulacje. Być może (a może nie) miało to związek z faktem, że jesteś kobietą - kobieta lubiąca / akceptująca fetysz na stopy to też nie jest CZĘSTE zjawisko u Nas niestety (mówię w oparciu o własne doświadczenia i znajomych również mających ten fetysz). Ja natomiast miałem GŁÓWNIE negatywne reakcje. Jak myślę bardzo duża część z Nas tutaj, zwłaszcza mężczyzn. Dlatego z jednej strony rozumiem, że krępujemy się bardziej niż np. faceci z USA, z drugiej jestem absolutnie za tym, żebyśmy o fetyszu rozmawiali, starali się tłumaczyć itp. I myślę, że gdzieś ten złoty środek jest, ale na ten moment otwieranie forum na oścież nie jest wg. mnie dobrym wyjściem. Jeżeli te nasze starania, rozmowy itp itd zaczną przynosić jakiekolwiek zauważalne efekty, to wtedy można mówić o takich rozwiązaniach. Ale na dzień dzisiejszy forum powinno być zamknięte dla niezarejestrowanych tak, jak to miało miejsce jeszcze niedawno. Takie jest przynajmniej moje zdanie. Swoją drogą pozdrawiam i absolutny 100% szacunek dla Ciebie, bo rzadko zdarza mi się rozmawiać z kobietą, która akceptuje nasz fetysz. Uśmiech

edit:
Zmniejszyłem. Uśmiech
Mam nadzieję teraz już lepiej.

Odpowiedz
#43
Ilość postów potrzebnych do otwarcia dostępu do danego działu nie ma sensu. Zacznie się spam, aby tylko nabić odpowiedni licznik. Czas od rejestracji na forum może jest trochę lepszym rozwiązaniem, ale ci PRAWDZIWI fetyszyści raczej nie będą czekać miesiącami aby móc się tam wypowiedzieć albo wstawić coś swojego.

Ja bym proponował, aby na kształt działu Fotki/filmy naszej produkcji zrobić podobne forum (zamknięte/prywatne), gdzie osoby martwiące się o swoją prywatność i reputację w internecie będą mogły wstawiać tam swoje materiały. W sumie jest coś takiego (dział VIP), ale tam dla mnie jest zbyt łatwy dostęp. Dostęp do takiego forum miałyby osoby, które same wrzucały swoje prywatne materiały, które wniosły coś do forum, albo które zostaną dopuszczone po konsultacji z autorami wątków w nowo powstałym forum. To bardziej zapewni bezpieczeństwo forumowiczów niż płatna rejestracja, otwarcie forum od ilości postów, itp.
"Jestem aniołem wśród demonów..."
Odpowiedz
#44
R3Mi to ja nie wiem wśród jakich ludzi Ty się obracasz Język Znam całą masę fetyszystów i innych "zboczeńców" i nikt z nich się nie ukrywa Duży uśmiech Nie mam pojęcia ile masz lat ale może to też kwestia wieku (?). W którymś momencie człowiek dochodzi do wniosku, że zdanie innych osób w pewnych kwestiach ma w głębokim poważaniu. Natomiast znajomi/przyjaciele mają to do siebie, że to JA ich wybieram. Jeżeli ktoś mnie nie akceptuje to wolna droga. Mam to szczęście, że moi znajomi (nawet ci "normalni") mają w nosie co i z kim robię w łóżku, to nie ich sprawa i słusznie. Pamiętaj, że zawsze najwięcej do powiedzenia mają ci którzy nie mają własnego życia więc wścibiają nos w cudze i oceniają co jest właściwe a co nie. Będę się również upierała przy tym, że wszystko zależy jak sami postrzegamy swoje fetysze/upodobania. Jeżeli się ich wstydzimy to inni będą po nas "jechać". Podam Ci przykład. Do zeszłego miesiąca pracowałam wśród samych Kobiet. Wszystkie wiedzą o moich upodobaniach i normalnie o tym rozmawiamy krzycząc często przez połowę biura na ten temat. W tym miesiącu dołączyło do nas trzech panów. Uważasz, że coś się zmieniło? Jeden z nich z dziwną i zniesmaczoną miną zapytał mnie "to Ty się bawisz w te całe bedeesmy??!!'. Patrząc mu prosto w oczy odpowiedziałam, że owszem, bawię się i zapytałam czy w związku z tym coś mu się nie podoba. Moja pewność siebie i brak zawstydzenia zakłopotały go i zamknął się. Reaguj podobnie na te "spojrzenia jak na chorego". Nie wstydź się bo i nie ma czego. Swoją drogą nie znam ŻADNEJ Kobiety, która nie lubi pieszczot stóp Język
Odpowiedz
#45
(21-03-2018, 22:40)Diabliczka napisał(a): R3Mi to ja nie wiem wśród jakich ludzi Ty się obracasz Język Znam całą masę fetyszystów i innych "zboczeńców" i nikt z nich się nie ukrywa Duży uśmiech  Nie mam pojęcia ile masz lat ale może to też kwestia wieku (?). W którymś momencie człowiek dochodzi do wniosku, że zdanie innych osób w pewnych kwestiach ma w głębokim poważaniu. Natomiast znajomi/przyjaciele mają to do siebie, że to JA ich wybieram. Jeżeli ktoś mnie nie akceptuje to wolna droga. Mam to szczęście, że moi znajomi (nawet ci "normalni") mają w nosie co i z kim robię w łóżku, to nie ich sprawa i słusznie. Pamiętaj, że zawsze najwięcej do powiedzenia mają ci którzy nie mają własnego życia więc wścibiają nos w cudze i oceniają co jest właściwe a co nie. Będę się również upierała przy tym, że wszystko zależy jak sami postrzegamy swoje fetysze/upodobania. Jeżeli się ich wstydzimy to inni będą po nas "jechać". Podam Ci przykład. Do zeszłego miesiąca pracowałam wśród samych Kobiet. Wszystkie wiedzą o moich upodobaniach i normalnie o tym rozmawiamy krzycząc często przez połowę biura na ten temat. W tym miesiącu dołączyło do nas trzech panów. Uważasz, że coś się zmieniło? Jeden z nich z dziwną i zniesmaczoną miną zapytał mnie "to Ty się bawisz w te całe bedeesmy??!!'. Patrząc mu prosto w oczy odpowiedziałam, że owszem, bawię się i zapytałam czy w związku z tym coś mu się nie podoba. Moja pewność siebie i brak zawstydzenia zakłopotały go i zamknął się. Reaguj podobnie na te "spojrzenia jak na chorego". Nie wstydź się bo i nie ma czego. Swoją drogą nie znam ŻADNEJ Kobiety, która nie lubi pieszczot stóp Język

Nie no akurat jeśli o wiek chodzi, to ten, w którym przejmowałbym się OSOBIŚCIE negatywnymi opiniami na mój temat jako fetyszysty (czy to od bliższych czy dalszych mi osób) mam już dawno za sobą na szczęście. Ale to jest bardzo dobra porada i chętnie z niej skorzystam - pewnie nie tylko ja. Jeśli natomiast chodzi o sprawę, od której się zaczęło, czyli kwestię otwartego/zamkniętego forum, w chwili obecnej mamy dział multimediów dostępny tylko dla zarejestrowanych i mnie osobiście taka opcja satysfakcjonuje, choć na pewno nie rozwiąże problemu w 100%, bo oczywiście pierwsze lepsze złote dziecko dziennikarstwa może sobie zrobić lipne konto, wziąć co trzeba i spłodzić kolejny "artykuł", tym razem na przykład cytując nas w nim bez naszej zgody. Ale to samo może się stać równie dobrze, kiedy forum będzie zamknięte w całości tylko dla zarejestrowanych. Przydałoby się też to, o czym wspomniałaś wcześniej, tj. zamknięcie dla niezarejestrowanych tego typu tematów, żeby o wszelkich zmianach na forum, naszych krokach ku poprawieniu wzajemnego komfortu itp. wiedzieli tylko "powołani". Natomiast należałoby się zastanowić nad formą/kształtem tego wszystkiego, tak żeby dało się - bez względu na użytą metodę - w miarę skutecznie odsiewać tych, którzy przyjdą tu właśnie tylko po to, żeby na przykład wykorzystać znalezione informacje do "tworzenia" takich nędznych, laickich tekstów i puszczania ich w obieg.

edit:
O ile zgadzam się, że artykuł jest pisany na kolanie i nie należy go traktować zbyt poważnie, a autor nie ma ewidentnie znajomości tematu i przygotowania, o tyle należy myślę wziąć pod uwagę fakt, że robienie nam złego PR-u to jedno, a cytowanie nas - drugie. Jeśli nawet ten artykuł (i każdy kolejny w przyszłości) nie pogorszy opinii o fetyszystach, to i tak nie może być absolutnie zgody na to, żeby ktokolwiek cytował nasze wypowiedzi, podawał nick'i itp. A do takiej sytuacji niestety dojść może.

Odpowiedz


Bookmarks

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości